PAMIĘĆ O JANIE PAWLE II, WIELKIM PAPIEŻU I POLAKU

2 kwietnia 2005 r. świat obiegła smutna wiadomość. O godz. 21.37 zmarł Jan Paweł II, nazywany papieżem przełomu drugiego i trzeciego tysiąclecia, określany mianem Wielki. Był papieżem pielgrzymem, zatroskanym o pokój i wolność, obrońcą życia. Sam doświadczył zamachu na swoje życie.
Na wieść o śmierci papieża świat wstrzymał oddech. Polskie ulice zamarły. Na uroczystości pogrzebowe do Rzymu, sprawowane sześć dni później, przyjechały niezliczone rzesze pielgrzymów i przywódców państw, którzy przybyli, by oddać hołd niezwykłemu papieżowi. Ludzie wyrażali przekonanie o świętości zmarłego, krzycząc „Santo subito” (święty natychmiast), co też ziściło się kilka lat później ( 2014r.).
Stał się obywatelem świata, ale tęsknił za krajem ojczystym. Przechowywał głęboko w sercu i pamięci osoby, wydarzenia, miejsca, które miały wpływ na jego rozwój, osobowość, dojrzewanie do wielkiej roli.
Był 264 następcą Świętego Piotra, zasiadał na Stolicy Piotrowej przez ponad 26 lat. Wprowadził nowy, otwarty, styl sprawowania urzędu. Zapoczątkował szeroki dialog międzyreligijny i międzykulturowy, światowe spotkania z młodzieżą. Przyjmował na audiencji najwyższych dostojników państwowych i zwykłych wiernych. Kontaktował się ze światem poprzez media, jak żaden z poprzedników.
Odbył ponad sto zagranicznych podróży apostolskich. W Polsce był 8 razy. Pierwsza pielgrzymka z czerwca 1979 r. dała Polakom impuls do przebudzenia narodowego i zapoczątkowała „zmianę oblicza tej ziemi”, zniewolonej przez komunistyczny totalitaryzm. Obdarzono go przydomkiem papież wolności. Upominał się o podstawowe prawa człowieka, jako biskup krakowski i członek Episkopatu Polski, a następnie, jako biskup rzymski i zwierzchnik całego Kościoła katolickiego. Apelował i działał na rzecz wolności jednostki i społeczeństwa, wolności politycznej i religijnej, wolności państw i narodów. Papież zza żelaznej kurtyny przyczynił się do upadku komunizmu, rozpadu bloku sowieckiego i demontażu powojennej strefy wpływów.
Papież pokoju, miał wpływ na załagodzenie konfliktów w różnych regionach świata. Nieustannie wyjaśniał i uczył, czym jest wolność. Podkreślał, że ona „nie oznacza prawa do samowoli”, „nie daje nieograniczonych przywilejów”. Zwracał uwagę, że wolność to także wyzbywanie się egoizmu, kierowanie wzroku na potrzeby innych, na ich prawo do wolności.
Pozostawił po sobie ogromną spuściznę słowa i dzieł niematerialnych, w tym tych skierowanych bezpośrednio do rodaków, także krytycznych. Napominał w kwestii rodziny i ochrony życia poczętego. Podkreślał znaczenie rodziny.
Z rodakami w Polsce pożegnał się ostatni raz 19 sierpnia 2002 r. na lotnisku w Balicach. Na zakończenie ostatniej pielgrzymki do ojczyzny, tuż przed odlotem do Rzymu, powiedział:
„»Ojczyzno moja kochana, Polsko, (…) Bóg Cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna!«. Tymi słowami z Dzienniczka Siostry Faustyny pragnę was pożegnać, drodzy bracia i siostry, moi rodacy!”. […] „A na końcu cóż powiedzieć; żal odjeżdżać!”.