WYCIECZKA DO WARSZAWY

W dniu 27 września 2024r. uczniowie klas IV-VIII Szkoły Podstawowej nr 1 im. Jana Pawła II uczestniczyli w wycieczce do Warszawy. Jednym z punktów programowych wyjazdu był udział w festiwalowym koncercie 14. Edycji Szalonych Dni Muzyki. Jest to wspaniała impreza muzyczna organizowana rokrocznie w Teatrze Wielkim w Warszawie. W ramach Festiwalu w ciągu trzech dni odbywają się liczne koncerty muzyki poważnej w wykonaniu Simfonia Varsovia. Tegorocznym hasłem przewodnim były Źródła. Jak więc sama nazwa wskazuje mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w jednym z koncertów opartym na podróży do źródeł. Odbywał się on w sali im. Stanisława Moniuszki. Tradycyjnie każda ze scen festiwalowych nosiła inną nazwę. Tegoroczna edycja nawiązywała do żywiołów w których greccy filozofowie upatrywali źródeł otaczającej ich rzeczywistości: ogień, woda, powietrze, ziemia, eter połączone zostały pierwotną zasadą rządzącą światem, czyli miłością. I to właśnie w Sali noszącej w tych dniach nazwę Miłość wysłuchaliśmy koncertu mistrzów. Większość uczestników naszej wycieczki po raz pierwszy miała okazję zasiąść w lożach. Wyjątkowa atmosfera miejsca i chwili udzieliła się nawet najmłodszym, którzy bawili się jakby codziennie brali udział w koncertach filharmonii. Po zakończonym koncercie po kuluarach teatru oprowadziła nas przemiła przewodniczka. Po tej niesłychanej uczcie dla ducha, pełni wrażeń wyruszyliśmy na spacer po Warszawie. Uprzyjemniała go piękna słoneczna pogoda. Pierwszym punktem był plac Zamkowy i Kolumna Zygmunta, pod która oczywiście zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Następnie ulicą Świętojańską przeszliśmy na Starówkę, gdzie artyści wystawiali swoje prace. Również tam spotkaliśmy najprawdziwszego kataryniarza, niestety bez papugi i złotego pierścionka. Co jednak zupełnie nie zniechęciło naszego muzyka p. Mariusza Magiery – organizatora wycieczki, do dokładnego przepytania ulicznego artysty o instrument, na którym tenże grał. Przesympatyczny warszawski muzykant objaśnił wszystko dokładnie, a więc należy się spodziewać, że w niedługim czasie na ulicach i podwórkach naszego Sulejowa zapewne usłyszymy dźwięki katarynki. Na Starówce dzieci miały również możliwość zakupu okolicznościowych pamiątek z czego skwapliwie skorzystały, bo jak tu wrócić do domu bez pięknego magnesu na lodówkę, wieloryba Warsa czy też syrenki Sawy.
Następnym punktem naszego spaceru był pomnik Małego Powstańca. Chłopcze, chłopczyku ile miałeś lat kiedy z harcerza stałeś się żołnierzem… Historia najmłodszych uczestników Powstania Warszawskiego, którzy 80 lat temu oddawali życie w walce o wolność Ojczyzny była, przez ich współczesnych rówieśników, wysłuchana z wielką powagą. Mały chłopiec, w za dużym hełmie i butach, to nie tylko symbol tragizmu tamtych dni, ale również znak bohaterstwa, odwagi i patriotyzmu. Powstańcze wątki pojawiały się na trasie naszego spaceru Krakowskim Przedmieściem w wielu miejscach. Wystawy uliczne, tablice pamiątkowe informujące o bestialstwie niemieckich okupantów względem polskiej ludności cywilnej w czasie II wojny światowej, to elementy warszawskiego krajobrazu 80 lat po tych wydarzeniach. Krakowskie Przedmieście to również skwer Adama Mickiewicza i oczywiście Pałac Prezydencki, przed którym można podziwiać pomnik księcia Józefa Poniatowskiego- wielkiego patrioty i Męża Stanu. Biografia bohatera śmiało mogłaby być inspiracją do hollywoodzkiej produkcji. Od Pałacu Prezydenckiego skierowaliśmy się na plac Piłsudskiego, by przy pomniku Marszałka przypomnieć sobie chwile ważne dla naszej Ojczyzny. Plac Piłsudskiego to miejsce, które ma dla Polaków szczególne znaczenie. To przecież tam, pod krzyżem papieskim w 1979r. z ust pierwszego w dziejach papieża Polaka Jana Pawła II padły znamienne prorocze słowa: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi -Tej Ziemi. Przemiany, jakim dały one początek, doprowadziły nas Polaków do pełnej wolności. A na straży tej wolności zawsze stali polscy żołnierze. Kiedy było trzeba ruszali do walki i za tę wolność płacili krwią. Grób Nieznanego Żołnierza, to symbol wszystkich tych, którzy oddali swoje życie walcząc o wolność Ojczyzny tam, gdzie rzucił ich los. Święte miejsce, przy którym dzień i noc pełniona jest warta honorowa i płonie znicz pamięci… My zapaliliśmy znicze na mogiłach harcerzy, którzy w 1944 roku nie zawahali się podjąć walki o wolność. Ostatnim punktem naszej wycieczki po Warszawie były Wojskowe Powązki. Średnia wieku na tabliczkach przy brzozowych krzyżach to 20 lat, ale byli i młodsi… Chłopcze, chłopczyku ile miałeś lat, kiedy z harcerza stałeś się żołnierzem… 1 sierpnia minęło 80 lat od tamtego 1 sierpnia 1944r. Obok tej rocznicy nie można przejść obojętnie, nie wolno zapomnieć… My pamiętamy i kultywujemy tę pamięć, niech trwa!